lut 16 2010

Uskrzydlająca muzyka – 8km

Śnieżyce ustały, śnieg miejscami stopniał a na bardziej uczęszczanych ścieżkach został udeptany. Mimo pomysłu biegania w poniedziałek zrobiłem sobie dzień wolnego. Czułem w kościach poprzednie bieganie, szczególnie w prawym kolanie. Wybrałem się jedynie na spacerek. Dzisiaj 8km – zaledwie połowa ostatniego dystansu. Na interwały przyjdzie czas jutro.

trening_2010_02_16

Więcej


lut 7 2010

Po zmrożonym śniegu – 8km

Rano obudziłem się z jakimś kacem. Dziwne, bo poprzedniego dnia wcale nie piłem alkoholu. Dwie szklanki wody z sokiem ugasiło pragnienie. Wczoraj miałem masaż. Przez intensywne interwały naderwałem sobie przyczepy mięśni w okolicach kolana. Ból dzisiaj jest jakby mniejszy. Zobaczę czy uraz nie odezwie się w trakcie biegu.

Rozgrzewkę zrobiłem w domu i wyszedłem na poza osiedle. Tuż za bramą jakaś żulinia zaczepiła mnie o 2zł. Nawet gdybym miał to bym nie dał .

trening_2010_02_07

Więcej