sie 18 2009

22km czyli zagubiony w puszczy

Zainspirowany lekturą blogu kolegi postanowiłem udać się do Kampinoskiego Parku Narodowego na wybieganie. Trasa biegowa w Kampinoskim Parku Narodowym została zaplanowana wcześniej i możecie o niej przeczytać w moim poprzednim wpisie.

Poranek rozpocząłem od śniadania. Postanowiłem wykonać własną modyfikację bułki z bananem Małysza. Banan z miodem – smakuje świetnie, łatwo się trawi o czym dalej. Po posiłku spożytym przed 6:00 do 7:00 przygotowywałem się do biegu. Ze sobą zabrałem na bieg 500 ml izotonika, oraz drugie śniadanie (kolejne 2 banany, batonik corny, paczkę ciasteczek Lu Go i litra wody mineralnej). Wyjechałem po 7:00 i na miejscu byłem około 7:30.

Na miejscu uderzył mnie zapach lasu. Uwielbiam go. Zrobiłem rozgrzewkę i udałem się na stronę, żeby załatwić potrzeby fizjologiczne. Ostatnio dość często przytrafia mi się chęć "pójścia na stronę". Lepiej z nią nie walczyć, tylko zatrzymać się , zrobić swoje i z lekkim pęcherzem ruszyć w drogę. Kolejna cecha puszczy – komary. Na rozgrzewce zabiłem 3 – jednemu się udało mnie pokąsać.

trening_2009_08_16

Więcej


sie 10 2009

Prawie półmaraton – 20km

Przy okazji kolejnego pobytu w Zambrowie nie odmówiłem sobie przyjemności startu na wybranej wcześniej przeze mnie trasie. Ma ona jeszcze jedną zaletę – jeśli potrzeba dostosować dystans – można skręcić w ulicę Ogrodową i dodać około 2km zamiast 5,7 :)

Przed treningiem odczuwałem lekki ból kręgosłupa w dolnej części pleców. To chyba pozostałości po piątkowym nerwowym dniu w pracy i nocnej jeździe samochodem. Rozgrzewka przed biegiem odbyła się w towarzystwie małego czarnego pieska. Wszędobylski gospodarz biegał po okolicy, co jakiś czas nerwowo zerkając w moją stronę. Potwornie był ciekawy co znajduje się w leżącej obok mnie buteleczce . Odprowadzając go wzrokiem ruszyłem. Na szczęście pozostał na miejscu. Widocznie miał ciekawsze rzeczy do roboty niż uganianie się za jakimś dziwnym człowiekiem o 7.00 rano.

 trening_2009_08_09

Więcej


sie 2 2009

Dorosły dystans – 18km

Zawsze wybieganie stanowi dla mnie sposób na sprawdzenie jak przepracowałem poprzednie 2 treningi. Czuję zarówno respekt dla nowego, dłuższego dystansu jak i chęć rywalizacji z samym sobą

Trasa została dzień wcześniej wytyczona, obudziłem się wcześniej bo zapowiadano duże upały. Pogoda o 7:00 rano okazała się słoneczna, ale jeszcze nie upalna. Bardzo rzadko biegam w okularach przeciwsłonecznych. Tym razem przydały się.

Byłem jakiś nadzwyczaj spięty szczególnie w dolnej części kręgosłupa i mimo pełnej rozgrzewki nie udało mi się jej rozluźnić. Przed treningiem zaplanowałem, że szczególnie mocno popracuję nad rozluźnieniem łydek i dalszym wychylaniem nóg do tyłu.

Wziąłem łyk napoju izotonicznego, ułożyłem go w trawie na potem i ruszyłem.

trening_2009_08_01

Więcej


lip 28 2009

Wakacyjne bieganie

Czy wakacje to powód do lenistwa? Moim zdaniem nie. Jeśli tylko chcesz nastawisz budzik i wstaniesz przed innymi wzbudzając niemałą sensację wśród mieszkańców wsi :) Na początek wziąłem się za małe planowanie na mapie i tak wyszła mi około 6km trasa. W sam raz jak na moje aktualne możliwości.

trasa_płociczno_krokocie

trening_2009_07_24

trening_2009_07_26

Więcej


lip 11 2009

Równo, sprawnie, szybko czyli 12 km wybiegania

Pierwsza rzecz o której pomyślałem po przebudzeniu to ścięgno. Czy naprawdę jest lepiej jak wczoraj wieczorem po masażu? Lekki ból był ale nie mogło mi to przeszkodzić w spróbowaniu się na najdłuższym dystansie dotąd 12km.

trening_2009_07_11

Więcej