sie 2 2010

Kryzys VIII tydzień przygotowań

Na początku tygodnia cieszyłem się z powrotu do biegania. Czułem siłę i moc w nogach. Sobota zwiastowała jakiś spadek formy, ale nie odebrałem tego jako chorobę. Finał miał miejsce podczas długiego wybiegania na koniec moje tętno wynosiło ponad 220. Przegiąłem z treningiem, wizja debiutu maratońskiego się oddala. Kolejny tydzień zajmie mi pewnie poszukiwanie źródła problemu :( Więcej


wrz 18 2009

Bieganie po zmroku – 5km

Zaczął się gorący czas w pracy. Coraz więcej do zrobienia, coraz bardziej krytyczne decyzje do podjęcia, coraz dłużej pracuję (10h a nawet więcej). Bieganie powinno mi przynieść odskocznie od kieratu pracy, ale ciężko było mi się zmobilizować.

Do tego dni stają się coraz krótsze, dlatego ulubiona trasa w lasku na Kole idzie w odstawkę. Ciężko biega się po ciemku ;) Powróciłem do biegania wokół Parku Moczydło. Trasa w miarę równa dobrze oświetlona – niestety połowa z niej biegnie tuż przy ruchliwych ulicach: Górczewskiej i Al. Prymasa Tysiąclecia. Dystans to około 2km.

Jak już wspomniałem niezbyt ochoczo przybrałem się do biegu. Dodatkowo przypałętał się ból kręgosłupa. Rozgrzewka tuż przy trasie toruńskiej i ruszam.

trening_2009_09_18

Więcej