lip 4 2010

Test na 10km – IV tydzień przygotowań

Ten tydzień upłynął mi pod znakiem testu na 10km. Zaliczyłem go w satysfakcjonującym mnie czasie 00:49:05. Wg kalkulatora McMilana szacowany wynik maratoński kształtuje się na poziomie 3:50:21. Jestem więc na dobrej drodze do osiągnięcia wymarzonego wyniku.

Dzięki podarowanemu przez Janka zestawowi suplementów zdecydowałem się na wypróbowanie Chondroityny w celu wzmocnienia ścięgien i chrząstek stawowych. Nie jestem zwolennikiem suplementacji, ale w wypadku moich dziwnych dolegliwości szukam na nie sposobu.  

Więcej


kwi 26 2010

Wejście w rytm – III tydzień kwiecień 2010

W kolejnym tygodniu treningu wszedłem na dobre w rytm pięciodniowego treningu. Dolegliwości potreningowe są coraz mniejsze a ja mogę lepiej realizować zaplanowane cele. Więcej


lut 16 2010

Uskrzydlająca muzyka – 8km

Śnieżyce ustały, śnieg miejscami stopniał a na bardziej uczęszczanych ścieżkach został udeptany. Mimo pomysłu biegania w poniedziałek zrobiłem sobie dzień wolnego. Czułem w kościach poprzednie bieganie, szczególnie w prawym kolanie. Wybrałem się jedynie na spacerek. Dzisiaj 8km – zaledwie połowa ostatniego dystansu. Na interwały przyjdzie czas jutro.

Więcej


lut 11 2010

Tłusty i śnieżny czwartek – 5km

Dzisiaj tłusty czwartek – dzień gdy wszyscy bezkarnie mogą objadać się pączkami. Jeden pączek zawiera aż 341 kcal co daje ponad 25 minut biegu. Ja nie planowałem zjeść tych bomb kalorycznych, ale w imię tradycji skusiłem się na ten poczęstunek przywieziony przez kierownika. Na początku bardzo mi smakował, po kilku minutach poczułem jego ciężar gatunkowy. Zalegał mi do końca dnia na żołądku i wywołał lekką zgagę. Już wyobrażam sobie te morze starego tłuszczu, którym radośnie nasiąkał.

Tą chwilę łakomstwa muszę nadrobić treningiem. Dzisiaj zgodnie z planem niecałe 5km, bo w weekend czeka mnie ponad 16km w tym czasówka na 10km. Mimo dużych opadów śniegu nie odpuściłem i wyszedłem na bieg. 

Więcej


lip 9 2009

Drobne zmiany – wielki efekt

Przed dzisiejszym bieganiem mocno obawiałem się, że obtarcie na stopie kolejny raz popsuje mi trening. Oczywiście postanowiłem temu zaradzić w dwojaki sposób:

  1. Zaklejenie plastrem obtarcia przed treningiem
  2. Zakup skarpetek do biegania

Przedwczoraj dość długo szukałem dla siebie i jedynym sensownym zakupem wydawały się skarpetki dry-fit nike. Co prawda nie pełnej długości, ale na bezrybiu i rak ryba :) 19,90 zł to sporo jak na taki element wyposażenia, ale co mi tam :) Dałbym dużo więcej za spokojny trening.

 Odpowiednio przygotowany ruszyłem na trening. Obiecałem sobie, że na początku nie puszczę niczego Metallicy. Chłopaki dają takiego kopa, że można wyzionąć ducha. Zacząłem więc od spokojnego wejścia w trening z AC/DC.

trening_2009_07_09

Więcej