mar 2 2010

Wyjście z dołka – 10km

Ostatnio zmieniła się pogoda, zniknął śnieg podobnie jak moja forma. Męczyłem się właściwie na każdym treningu a przyczyna pozostawała mi nieznana. Dzisiaj zrobiło się już znacznie chłodniej. Ciekawe czy uda mi się przełamać złą passę?

trening_2010_03_02

Więcej


lut 17 2010

Dzień po dniu – interwały 9 i pół km

Dzisiaj muszę biegać dzień po dniu co by mieć wolny czwartek. Czuję jeszcze w nogach poprzedni trening – jestem ociężały i mam lekkie bóle wokół kolan. Pozostaje mi wierzyć, że nie spowoduję tym treningiem jakiegoś urazu.

Założyłem zegarek na rękę i ruszyłem do boju. Dzisiaj muszę się sprężyć co by jeszcze zdążyć na zakupy.

trening_2010_02_17

Więcej


sty 30 2010

Interwały po raz pierwszy – 8km

Sobota rozpocząłem od śniadania: lekki serek wiejski + kanapki z dżemem. W planach była wcześniejsza pobudka, ale włączyło się mi weekedowe lenistwo. Po wizycie stolarza założyłem rajtki na tyłek i na dwór. Zrobiło się cieplej – temperatura oscylowała wokół zera. Po raz pierwszy zastanawiałem się czego by tu nie założyć. Powróciłem więc do jesiennej czapki, jednej pary rękawiczek oraz 2 warstw na dole.  Z przyzwyczajenia zrobiłem rozgrzewkę w domu. Do wyposażenie dołożyłem jedynie zegarek – przyda się do treningu tempowego. Mam właśnie taki zaplanowany na dzisiaj.

trening_2010_01_30

Więcej