mar 8 2012

Powrót porcelanowego biegacza

Przedwczoraj, po raz pierwszy od 1,5 miesiąca wyszedłem pobiegać. Umówiłem się trenerem na wspólne bieganie – niestety zaspał. Pozostało biegać więc po swojemu. Może kiepsko technicznie, ale do przodu.

źródło: http://www.petapixel.com/2012/02/13/epic-action-photos-of-porcelain-figurines-shattering-against-the-ground/

Więcej


sty 25 2012

Pokręcony biegacz

Podczas realizacji przygotowań do półmaratonu wg. metody FIRST zacząłem czuć zmęczenie. Napięte łydki oraz obolały kręgosłup to sygnały, których przy mojej kontuzyjności nie mogłem zignorować. Próbowałem ugniatania łydek za pomocą kijka, masażu a nawet leżenia na macie z kolcami. Wszystko jednak bez znaczących efektów. Udałem się do Fizoperfektu po raczej doraźną interwencję.  Okazało się, że dla własnego zdrowia powinienem na chwilę odpocząć od biegania.

Źródło: http://myqigong.blogspot.com

Więcej


wrz 6 2011

Jeszcze nie czyli przerwy ciąg dalszy

Zawsze ilekroć przyjeżdżam do Ortorehu (raz w tygodniu) mam nadzieję, że usłyszę magiczne zdanie: Możesz już biegać.

Więcej


sie 14 2011

Wstrzymanie treningów

Po kolejnej wizycie u rehabilitantki  wieści są niepomyślne. Mój powrót niestety musi zostać odłożony o całe 2 tygodnie.

źródło: http://findicons.com Więcej


lip 1 2011

Kontuzja płyn w ościęgnej – Ortoreh i ortopeda

Wpis nieco zaległy, ale ostatnio zabrakło nieco czasu na pisanie.

Nie pobiegam sobie przez dłuższy czas rokowania są różne – kilka tygodni na pewno.

źródło: http://www.irundoyou.com/

Więcej


gru 19 2010

Maraton S03 odcinek 3 – problemy ze zdrowiem i czasem

My biegacze lepiej niż inni ludzie gospodarujemy czasem. Wciskamy treningi w każdą wolną chwilę. Jednak czasami przychodzą takie chwile gdy po prostu nie dajemy rady. Jak jeszcze przyplącze się do tego przeziębienie – z czterech treningów robią się dwa.

Więcej


lis 2 2010

Z wizytą u masażysty

Jak to mawiają tonący brzytwy się chwyta. Mimo kilku dni odpoczynku od aktywności fizycznej moje ścięgno coraz bardziej mi dokuczało. Udałem się więc do specjalisty do spraw beznadziejnych – masażysty. Tego masażu nie da się porównać do czegokolwiek innego w moim życiu. Ból jaki temu towarzyszy jest potworny, ale muszę przyznać, że te tortury bywają bardzo skuteczne. Kilkukrotnie wyciągnął mnie z różnych chorób i dolegliwości.

Źródło:  http://www.massagetableoutlet.com

Więcej


paź 30 2010

Pływanie – moja rehabilitacja

Ostatni raz na basenie byłem pewnie jakieś 2 lata temu. Dzięki nauce pływania na studiach mam mgliste pojęcie na ten temat. Musiałem więc odświeżyć zapomniane umiejętności. 

W porannych godzinach na basenie można spotkać wyłącznie osoby pływające co najmniej dobrze. Ja ze swoimi umiejętnościami pozwalającymi na pokonanie na początku 0,5 basenu grzbietem odstawałem znacznie od grupy. Miało to też dobre strony – dzięki mojej nieporadności mogłem na tor dla siebie :)

Przez trzy tygodnie doszedłem do formy pozwalającej mi przepłynięcie 2 basenów grzbietem. Dolegliwości nadal występowały lekko nasilając się w miarę treningów. Nie wiem czy jestem dobrze przygotowany do powrotu, mam duże obawy…

Poniżej krótki raport z moich treningów

Więcej


paź 12 2010

Powrót po kontuzji ścięgna achillesa – pływanie

Zgodnie z rekomendacją ortopedy swój powrót do aktywności fizycznej rozpocząłem od pływania. Nie jest to moja ulubiona forma aktywności fizycznej i do tego możliwa w ograniczonym zakresie. Z drugiej strony można wreszcie ułożyć plan  i go realizować. Taka namiastka powrotu do normalności…

źródło: infobasen.pl Więcej


paź 4 2010

Zapalenie przyczepu ścięgna achillesa – historia cz. 3

Ta historia ciągnie się już bardzo długo, a wygląda na to, że trylogia nie wystarczy do opisania całej historii. Chciałbym móc już założyć strój, biegowe buty i solidnie się zmęczyć. Na razie pozostaje mi szukanie substytutów biegania. Ale po kolei. Więcej