Maraton S03 – 01 Pilot serialu
Już dwa razy poniosłem klęskę w moich przygotowaniach do debiutu maratońskiego. Pora na kolejną serię tego serialu. Tym razem główny bohater stracił co nieco ze swojego zapału, ma za sobą pierwszą poważną kontuzję, która nadal od czasu daje o sobie znać. Jest śnieżna zima i marzy mu się start w Maratonie Dębno. Czy tym razem uda się doprowadzić ten serial do happy endu? Czy może scenarzysta uparcie będzie dążył do kolejnego pogmatwania tej historii? Tego dowiecie się z kolejnych cotygodniowych postów.
żródło: http://www.runwithjill.com/ Więcej
Boląca siódemka – VI tydzień przygotowań
Nawet najlepsze plany biorą w łeb – czasami przez drobne sprawy, ale zacznę od początku. Tydzień zaczął się cudownie – zamiast spędzać te gorące dni w stolicy pojechałem na Mazury. I tam zaczął mnie boleć ząb czułem już go w piątek, ale zbagatelizowałem ten lekki ból. Tego co się stało w sobotę nie życzę nikomu. Miałem potworny, przeszywający ból całej szczęki, który huczał rozsadzając całą głowę. Szukałem rozpaczliwe dentysty w okolicy Giżycka i Węgorzewa. Obdzwoniłem kilkanaście gabinetów i nic. W końcu w niedzielę udałem się do swojego dentysty w Zambrowie, który rozprawił się z bólem. Straciłem 2 treningi, 2 dni urlopu i jakieś 25km biegania
Teraz dodatkowo mam zapisany antybiotyk i czeka mnie kolejne 7 dni bez treningu. Więcej
Plan przygotowań do półmataronu – 12 tygodni
Moje plany biegowe na ten rok zakładają start w półmaratonie, a potem w maratonie. Szukałem w internecie planów biegowych uwzględniających następujące kryteria:
- biegam 3 razy w tygodniu
- poza weekendem jestem w stanie przeznaczyć około godzinę netto na bieganie – czyli około 10km
Plan najlepiej pasujący do moich wymagań znalazłem na stronie nike+. Dodatkowo umożliwia on monitorowanie postępu, ale nie zapewnia żadnej automatyzacji w treningach z nike+.
Podsumowanie listopada 2009
Skoro nastał początek miesiąca – to warto podsumować mijający.
Mogę zrobić to jednym słowem – leniwy. 8 treningów, ledwie maraton z okładem w dystansie (41,65km). Jedynie jeden bieg miał dystans 10km – dłuższych nie było. Powodów do dumy nie mam. Usprawiedliwień nie szukam.
Skoro podsumowanie przyszło mi tak łatwo równie krótko i treściwie postaram się wyłożyć mój plan: regularnie chcę biegać 22km na tydzień (6km + 6km + 10km) jako podstawa do kolejnych wyzwań. Od stycznia zacząć przygotowanie do półmaratonu warszawskiego, choć jego cena przysparza o mnie szybsze bicie serca (80 zł!! – to 3,79 zł za kilometr). Najwyżej przebiegnę go na uboczu z dala od zgiełku miasta – tak dla własnej satysfakcji.
Podsumowanie tygodnia (7 – 13 wrzesień)
Podsumowanie tygodnia.
Uraz nadal dokucza – staram się biegać po 5km jako dystans pozwalający zachować resztki formy i wagę.
8 września – 5,01km – 30:59
10 września – 5,3km – 31:49
13 września – 5,48km – 31:39
Obrazka nie będzie
Nowy nike+ wyświetla dystans w milach!
Plan na kolejny – czerpanie radości z biegania. Jeśli zdrowie pozwoli atak na 10km.
15 września– 5km
17 września– 5km
20 września– 5km a może więcej?
Podsumowanie tygodnia (25 – 30 sierpień)
Podsumowanie tygodnia ciężkiego powrotu do treningów.
Nie udało się wrócić do treningów po 11km powrót był dużo wolniejszy. Uraz nadal mi dokuczał, uniemożliwiając dalsze bieganie. Nie udało mi się przejść testu 25km i maraton trzeba odłożyć na przyszły rok ![]()
25 sierpnia – 5,55km – 33:55
27 sierpnia – 8,68km – 52:27
30 sierpnia – 11,17km – 1:07:27

Plan na kolejny – skoro udało się przebiec 11km to chciałbym wrócić na poprzedni poziom. Dystans 15km wydaje się rozsądnym kompromisem.
1 września– 11km
3 września– 11km
5 września– 15km
Podsumowanie tygodnia (17 sierpień – 23 sierpień)
Podsumowanie tygodnia pierwsze w którym nie ma się czym chwalić ![]()
To tydzień- pierwszy od początku przygotowań, gdzie nie wykonałem zaplanowanego treningu. Urazy z poprzedniego tygodnia okazały się poważne, a szybkie treningi tylko je pogłębiły. Stąd decyzja o odpuszczeniu wybiegania na 25km, żeby dać czas na odpoczynek uszkodzonemu mięśniowi i nadwyrężonym ścięgnom.
18 sierpnia – 10,02km – 0:58:40 – rekord na 10km
20 sierpnia – 11,15km – 1:06:41
22 sierpnia – 25 km nie odbył się

Plan na kolejny – delikatne bieganie na 11km, wybieganie na 25/27km i nie odwołalna decyzja o maratonie
25 sierpnia – 11km
27 sierpnia – 11km
29 sierpnia – 25 km/ 27km w zależności od samopoczucia
Podsumowanie tygodnia (10 sierpień – 16 sierpień)
Najwyższy czas podsumować tydzień – już kolejny się zaczął.

Czas podsumować tydzień – udało się zrealizować go w prawie całości – zabrakło 1km. Dystans zwiększony do 22km, szybkie biegi na 10km. Bieg w terenie na 22km był wyjątkowo męczący i doprowadził mnie do drobnych urazów. Wreszcie w tygodniu przebiegłem dystans większy od maratońskiego.
11 sierpnia – 10,22 km – 1:01:22 o niecały jeden kilometr mniej
13 sierpnia – 11,05km –1:05:33
16 sierpnia – 22,02km – 2:23:13
Plan na kolejny – zwiększanie dystansu wybiegania do 25 km i doskonalenie techniki na 10 km
18 sierpnia – 11km
20 sierpnia – 11km
22 sierpnia – 25 km i finalny test przed decyzją o maratonie. Podstawą oceny – dobra forma po biegu.
Podsumowanie tygodnia (3 sierpnia – 9 sierpnia)
Czas podsumować tydzień – udało się zrealizować go w 100%. Dystans zwiększony do 20km, technika poprawiona, ale nadal problemy z równoległym stawianiem stóp. Przez tydzień nieomal przebiegłem maraton to pokazuje jak jestem daleko od celu. Powoli się zbliżam choć czasu coraz mniej…

Rezultaty poprzedniego tygodnia:
3 sierpnia – 11,03 km – 1:09:16
5 sierpnia – 11,02 km – 1:08:17
9 sierpnia – 20,01 km – 2:03:18
Plan na kolejny – zwiększanie dystansu wybiegania do 20 km i doskonalenie techniki na 10 km
11 sierpnia – 11km – Lasek na Kole
13 sierpnia – 11km – Lasek na Kole
16 sierpnia – 22km – teraz już na pewno Warszawa (myślę o wyprawie do puszczy Kampinoskiej)… szukam ścieżki.