Prezentacja adidas boost

Wczoraj w Nowym Jorku odbyła się prezentacja nowej technologii adidasa boost oraz butów adidas Energy boost. Według zapowiedzi producenta jest rewolucyjna…

Ileż to rewolucji również biegowych przeżyliśmy? Ile jeszcze przed nami? Podchodziłem bardzo sceptycznie do samej premiery nowej technologii. Na papierze wygląda ona obiecująco.

Do tej pory buty biegowe można było podzielić na dwa rodzaje, miękkie komfortowe do treningu oraz twardsze, sprężyste na zawody. Połączenie tych dwóch skrajnych właściwości wydawało się nie do pogodzenia.

Prezentacja

Premiera technologii miała miejsce wczoraj o 16:30 naszego czasu. Oprócz gospodarzy ze strony adidasa wystąpili Yohan Blake i Haile Gebrselassie, Całe wydarzenie jest dostępne do obejrzenia poniżej.

Czym jest adidas boost?

To nowy rodzaj materiału amortyzującego łączącego to co wydawało się nie do pogodzenia. Amortyzacji i sprężystości. Zbudowany jest ze napompowanego granulatu TPU(termoplastyczny elastomer poliuretanowy) tworząc "kapsułki energii". Połączono je w struktury i tak stworzono materiał podeszwy.

Jak prezentują się te właściwości w praktyce? Porównanie amortyzacji i sprężystości do pianki EVA.

Właściwości materiału są imponujące. Optycznie mam jednak wrażenie, że zastosowany w filmie materiał boost jest grubszy od EVA.

Nowy materiał lepiej od pianki EVA zachowuje swoje właściwości w pełnym zakresie stosowanych temperatur (od -20 do 40 stopni Celsjusza).

Pianka boost wg adidasa dłużej utrzymuje swoje właściwości i jest trwalsza od standardowych materiałów.

W trakcie światowej premiery można było usłyszeć, że ta technologia jest na tyle obiecująca, że uczyni standardową piankę EVA przestarzałą. Adidas ma zamiar wprowadzić ją stopniowo do całej swojej kolekcji butów. Również tych life -style'owych.

Adidas Energy boost

Równolegle miała miejsce premiera pierwszych butów wykorzystujących technologię boost. Są to buty biegowe należące wg producenta do nowej kategorii energy.

Oprócz nowego materiału podeszwy zastosowana w nich elastyczny materiał Techfit zapewniający elastyczność i dopasowanie cholewki do stopy. Rozszerzono mostek Torsion(biegnie teraz on przez całą długość podeszwy) przeciwdziałający ruchom skrętnym podeszwy. But wykończono odporną na ścieranie gumą adiWear. Zapiętek został usztywniony zewnętrznym klipsem.

Sam design w mojej opinii jest dość prosty, wręcz oszczędny. Faktura materiału boost nieodłącznie kojarzy mi się ze styropianem. Może lepiej było go ukryć?

Ich premierę sklepową przewidziano na 27 lutego  2013r a ich cena w Polsce to 649zł.

Moje przemyślenia

Przez lata pianka EVA była dostępna w praktycznie każdym obuwiu biegowym. Producenci modyfikowali jej właściwości domieszkując go tak jak np. adidas gumą lub tak jak Asics wykorzystując jej różne gęstości.

Na jej bazie nie dało się stworzyć materiału dobrze amortyzującego i oddającego energię. Reebok próbował modyfikować kształt podeszwy by zwiększyć ten efekt, ale rezultaty był minimalne.

Drugim minusem dla była trwałość materiału. W zależności od wagi biegacza pianka zbijała się po około 500-1000km. Aby poprawić trwałość butów część producentów wzbogacała podeszwę dodatkowymi systemami amortyzacji (gel u Asicsa, poduszka air u Nike).

Z punktu widzenia producentów sytuacja była idealna – co pół roku lub rok musieliśmy zmieniać buty. Zapewne w większości przypadków nie były one zniszczone na tyle, by nie móc w nich chodzić.  Niezależnie jakiej marki obuwie kupowaliśmy tort do podziału rósł a od rywalizacji w marketingu zależał jego podział na kawałki.

Z tego powodu ciężko mi trochę uwierzyć, że adidas wyłamał się z tego układu i da nam na nogi buty trwalsze. Wcześniej zwykle buty oddające energię były niewygodne, przypominały bieganie na kauczukowych piłeczkach. Dodatkowo amatorzy biegania przez lata użytkowania obuwia zostali przyzwyczajeni do komfortu. Czy są gotowi na taką zmianę?

Równie ciekawym aspektem jest  to czy oddawanie dużej siły nie będzie powodować nowych schorzeń, urazów. Czy znowu nie próbujemy za bardzo poprawić natury?

Na pewno adidas ogłaszając zmianę technologii we wszystkich butach wykonuje odważny ruch. Muszą być pewni, że ta innowacja zostanie bardzo dobrze przyjęta przez użytkowników. Jeśli im się uda wyrosną na lidera.

Konkurencja jednak nie śpi. Mam nadzieję, że dzięki tej rywalizacji otrzymamy lepsze, bardziej trwałe produkty.


Komentarze facebook:

comments

to “Prezentacja adidas boost”

  • Piotrek Says:

    Odważna zmiana. Nawet jeżeli na lepsze, to nie jest powiedziane, że każdemu będzie pasować. Nie znam się na fizjologii, ale jako zwykły użytkownik nie mam pewności, czy takie coś jest zdrowe dla stawów. Inna sprawa to możliwość wyboru – w tym przypadku jej nie mam, a lubię zmienić buty chociażby po to, żeby nogi nie przystosowywały się do jednego typu amortyzacji. Poza tym ciężko zgodzić się z kwestią, że super produkt wymiecie konkurencję. Niestety tak nie jest.

  • michal Says:

    Jasne. Nie każdemu może pasować, ale jak będziesz miał do wyboru miękki i sprężysty produkt w którym przebiegniesz 2000km a zwykły but to ciekawe co wybierzesz :)
    Moim zdaniem jest w tym duży potencjał do zmiany układu sił. Czy tak się stanie? Czas pokaże.

  • Kuba Says:

    Mnie to kompletnie nie przekonuje i dopóki sam nie przetestuję, to kładę to w regał bajek z papką marketingową. But ma być wygodny i tyle – amator kompletnie nie potrzebuje niczego więcej.

    Swoją drogą – biegam 3 lata, przeżyłem już kilkanaście rewolucji w bieganiu i żadna nie zmieniła oblicza tego sportu ani trochę.

  • Mario Says:

    Przecież wszelkie systemy odzyskiwania energii to nic innego jak oszukiwanie samego siebie. Rozsądnie myśląc, biegając ze „wspomagaczami” musimy wydłużyć czas treningu aby otrzymać ten sam efekt co biegając w zwykłych butach – bezsens – chyba, ze ktoś lubi tracić czas.

  • michal Says:

    Mario,
    W przypadku butów treningowych zapewne masz rację.
    Zupełnie inaczej jest ze startówkami. Tam liczy się sprężystość. Nawet taki amator jak ja jest w stanie odczuć ich pozytywny skutek.

    Jeśli są trwałe to boost da nam połączenie dwóch typów butów w jednym. W cenie 1 buta. Brzmi to obiecująco, ale jakie będzie? Gdybym położył na nich ręce(nogi) chciałbym ich używać do szybkich treningów i startów. Zapewne obowiązek testerski kazałby biegać w nich cały czas by zrobić jak największy dystans.

  • Piotrek Says:

    Jak Ci kiedyś wpadną w ręce, to napisz jak wrażenia. Możliwe, że ta technologia będzie fajna, jednak profil buta lub np. szycie może komuś totalnie nie pasować. Może też być tak jak w nartach, że pojawiają się nowe technologie, a różnice są praktycznie nieodczuwalne i nikt poza sprzedawcami na nich się nie zna :)

    Kiedyś czytałem o badaniach wpływu wagi obręczy kół roweru na prędkość. Oczywiście waga miała wpływ, bardzo mały, praktycznie niezauważalny dla amatora, ale z badania można było wyciągnąć jeszcze jeden ‚zaskakujący’ wniosek – im większa była prędkość roweru, to wpływ kół był coraz bardziej pomijalny :) Podobnie jest z większością gadżetów i dla biegaczy. Teoretycznie poprawiają osiągi, ale same nie pobiegną.

    Mam nadzieję, że ten wynalazek adidasa się sprawdzi, no ale wiadomo, że do wszystkiego należy podchodzić z dystansem. Z drugiej strony gdyby nie postęp, to biegalibyśmy w trampkach.

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.