Test bielizny Under Armour Coldgear Action Leggins (1000525) Coldgear Compression Crew II (1216481)

Tym razem napisaliśmy wspólny test z Piotrkiem. Ja zająłem się opisami zastosowanych technologii, Piotrek podzielił się odczuciami z użytkowania sprzętu.

Zima w ubiegłym roku nie rozpieszczała. Temperatury były na minusie, nieraz nawet 20 stopni poniżej zera, do tego wiał nieprzyjemny wiatr. Przy takiej pogodzie wymagana jest dodatkowa ochrona termiczna celem utrzymania właściwej temperatury ciała. Raczej nie zaliczam się do osób nadmiernie marznących, jednak zdecydowałem się na zakup odzieży termicznej, głównie z powodu niewygody używania zwykłych ubrań.

W sklepie  Intersport, za namową sprzedawcy, kupiłem legginsy termiczne firmy Under Armour, a kilka tygodni później do zestawu dołączyła koszulka. Podczas zakupów nie miałem świadomości, że to odzież kompresyjna. Taki rodzaj ubrań ma swoje pozytywne i negatywne cechy

Specyfikacja

Under Armour to dość młoda sportowa marka założona przez byłego gracza footballu amerykańskiego Kevina Plancka. Produkuje wyłącznie zaawansowaną technicznie odzież sportową. Marka pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. W Polsce dostępna jest od zeszłego roku.

Coldgear

Testowana odzież należy do linii Coldgear i według deklaracji producenta przeznaczona jest do używania w temperaturach poniżej 55 stopni Farenheita co odpowiada 13 stopni Celsjusza.  

  Coldgear to tkanina zbudowana z dwóch warstw. Pierwsza,  wewnętrzna warstwa odpowiada za utrzymywanie ciepłoty ciała.  Zadaniem drugiej warstwy jest transport wilgoci na zewnątrz. Producent deklaruje, że utrzymuje ciepłotę ciała przy maksymalnej redukcji wagi. Under Armour podaje następujące właściwości zastosowanych materiałów:

  • wyeliminowanie szelestu - „Cicha” odzież pomagająca sportowcom w skupieniu uwagi wyłącznie na wysiłku fizycznym.
  • armour stretch – Lekka, niebywale elastyczna tkanina usprawniająca  mobilność mięśni, a także zwiększająca szybkość schnięcia  materiału
  • UPF – Ochrona przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym, hamująca przedwczesne starzenie się skóry.
  • Kontrola zapachu – redukcja nieprzyjemnego zapachu dzięki zapobieganiu rozwojowi bakterii, które go powodują
  • Transport wilgoci – Tkanina pochłaniająca  wilgoć, pozostawiając ciało suche pozostawiając nawet przy dużym wysiłku

Krój odzieży

Producent rozróżnia cztery poziomy dopasowania. Obydwa elementy bielizny należą do strojów kompresyjnych najbardziej przylegających do ciała. W materiałach promocyjnych pojawia się hasło – druga skóra.  

  Wg producenta zastosowanie odzieży kompresyjnej daje następujące korzyści:

  • Optymalna siła – redukuje wibracje, a przy tym i zmęczenie mięśni, co pozwala utrzymać ich wydajność przez długi czas.
  • Zwiększona wytrzymałość – udoskonala funkcjonowanie mięśni, poprawiając sprawność i koordynację ciała.
  • Ulepszona stabilizacja – zwiększa możliwość świadomego kontrolowania poszczególnych grup mięśniowych powodując wzrost koordynacji ruchów.
  • Redukuje wibracje mięśni – zmniejszając poprzez to ich zmęczenie, a zwiększając wydajność, zarówno w trakcie jak i po zakończeniu wysiłku fizycznego.
  • Utrzymuje mięśnie we właściwej pozycji –  zwiększając ich efektywność podczas wydłużonego wysiłku.
  • Transport wilgoci – utrzymuje skórę suchą, a po 60 minutach aktywności sportowej jest 53% lżejszy niż zwykła bawełna.
  • Regulacja temperatury – przyspiesza parowanie wilgoci wydalanej przez organizm, regulując temperaturę ciała w zależności od panujących warunków zewnętrznych.

O ile legginsy są wykonane stricte jako przylegające do skóry to w wypadku góry bielizny jest ona wg deklaracji producenta nieco mniej dopasowana – tak aby móc korzystać z wygodniejszej wersji w trakcie codziennych treningów.

Bielizna na stronie producenta jest reklamowana jako idealna do footballu amerykańskiego. Jak sprawuje się w trakcie biegania?

Test

Doświadczenie

Do tej pory sporadycznie korzystałem z odzieży termicznej firmy Bergson, którą wykorzystywałem m.in. podczas nurkowań w polskich jeziorach (we wszystkich porach roku). Na nartach wykorzystywałem bieliznę no-name, którą kupowałem w sklepach typu Decathlon. W czasie biegania w zimie zakładałem tylko spodnie dresowe, co kiedyś było wystarczające. Bardziej ambitne plany sprawiły, że spodnie dresowe zaczęły przeszkadzać w realizacji planów treningowych. 

Jak już wspomniałem we wstępie, należę do osób, którym nie przeszkadza niska temperatura. Z drugiej zaś stronę lubię ciepło. W czasie treningu biegowego oczekuję, że moje mięśnie będą odczuwać komfort termiczny. Poprawia to jakość treningu i zapobiega kontuzjom.

Czas testu

Test ubrań trwa od stycznia tego roku po dzień dzisiejszy. Bielizna była używana w praktycznie każdych warunkach z wyłączeniem upałów. Służyła do treningów, wzięła udział w Biegu Chomiczówki, Półmaratonie Warszawskim. Używałem jej również do regeneracji po maratonie i triathlonie na dystansie half-Ironmana.

Zakres temperatur

W okresie zimy biegałem nawet w temperaturze -20 stopni. Maksymalna sensowna temperatura użytkowania to ok. 15 stopni.  

Cena

Ceny testowanych ubrań na początku 2012 r. wynosiły odpowiednio:

Koszulka 179,99 zł

Legginsy 136,99 zł

Możliwe, że obecnie są nieco droższe.

Wrażenia z testu

Legginsy

Legginsy są ciepłe i dosyć mocno przylegają do ciała, co akurat nie przeszkadza. Sprawiają wrażenie bardzo solidnych. Szwy są płaskie i nie powodują obtarć zarówno w legginsach jak i bluzie.

Do temperatury ok. -10 stopni (może nawet mniej) oprócz nich zakładałem jedynie krótkie spodenki. Natomiast jeszcze niższe temperatury wymuszały założenia bawełnianych spodni dresowych. W obydwu przypadkach zawsze odczuwałem komfort termiczny. Legginsy odprowadzały sprawnie pot na zewnątrz i nie czułem, żeby były wilgotne. Dwuwarstwowa tkanina zapewniała wystarczającą ochronę przed wiatrem.

 

Legginsy jak wcześniej wspomniałem mocno przylegają do ciała. Wg klasyfikacji producenta mają krój kompresyjny. Celem kompresji jest ucisk mięśni czego efektem powinno być zmniejszenie bólu po dłuższym wysiłku oraz przyśpieszenie regeneracji. Asortyment produktów kompresyjnych jest  bardzo szeroki. Oprócz bielizny i odzieży oferowane są specjalne opaski i skarpety. Nie mam doświadczeń z tego typu kompresją, ale zakładam, że kompresja jest w ich wypadku bardziej efektywna. Inne jest też przeznaczenie. Tamta kompresja używana jest w czasie zawodów i długich treningów (a także po nich), natomiast testowana bielizna firmy Under Armour przeznaczona jest do codziennego użytku.  

Przez okres zimowy biegałem wyłącznie w testowanej bieliźnie a najdłuższym dystansem był półmaraton. Nie jestem więc w stanie ocenić jednoznacznie określić ich wpływu na zmęczenie potreningowe.

Znalazłem dla legginsów dodatkowe zastosowanie. Po maratonie oraz triathlonie zakładałem je w celu przyśpieszenia regeneracji ( zarówno na pierwszych treningach po, jak i w czasie snu). Ciężko mi jednoznacznie ocenić, czy rzeczywiście przyśpieszyły proces regeneracji. Odnosiłem jednak wrażenie, że za każdym razem, kiedy je ubieram, ból oraz napięcie mięśni mniejsza się.

Bielizna bardzo szybko wysycha, więc można ją przeprać i używać jeszcze tego samego dnia.

Jedynym minusem przy stosowaniu legginsów w opisywanej konfiguracji jest brak kieszeni. Bardzo często muszę zabrać ze sobą klucze. Niestety, zarówno legginsy, jak i używane przeze mnie spodenki nie mają możliwości ich schowania. Sprawia to, że muszę trzymać je w ręce. Przydałaby się kieszeń pozioma z tyłu oraz pionowa z boku na wysokości uda. Nie znam bielizny, która posiadałaby takie udogodnienia. Dla mnie byłby to dodatkowy argument za ich zakupem. 

Bluza

Będąc pod pozytywnym wrażeniem "dołu" kupiłem bluzę termiczną tej samej firmy. Pierwsze, co mnie zaskoczyło, to fakt, że muszę wybrać rozmiar L. Normalnie noszę M, bardzo sporadycznie L. Wydawało mi się, że z racji amerykańskiego rodowodu firmy powinienem wybrać rozmiar S. Bluza, którą kupiłem, ma trochę za długie rękawy, natomiast na całym ciele (łącznie z rękami) jest bardzo dobrze dopasowana.

Zasadniczą różnicą pomiędzy tą bielizną termiczną, a używaną wcześniej bielizną jest może nie tyle materiał, ale wrażenie, jakie on sprawia. Poprzednio używana przypomina dolegającą koszulkę, bielizna Under Armour natomiast jest jak pianka do pływania. Świetnie dolega, jest ciepła, ale nie jest tak elastyczna. I ta elastyczność, a raczej jej brak, okazała się jej największą wadą. Moim zdaniem spodnie biegowe nie muszą być bardzo elastyczne – krążenie jest zapewnione, lekko obciskający materiał dobrze trzyma mięśnie. Inaczej jest w przypadku bluzy.

W czasie nawet normalnego oddychania pracują mięśnie klatki piersiowej, zwiększając przestrzeń w płucach. Ograniczanie ruchów mięśni powoduje spadek wydolności, a nawet uczucie podobne do duszenia. Nigdy nie spodziewałem się, że przez jakiś element garderoby po kilkuset metrach z trudem będę łapał oddech, a po treningu przez kilka dni będą bolały mnie żebra.

Warto zwrócić uwagę na to, co pisze producent. O ile w przypadku legginsów zgadzam się z ich opisem, to w przypadku góry bielizny znaczna część punktów jest dla mnie dyskusyjna. Bluze redukuje wibracje poprzez swoje doleganie, ale jednocześnie ogranicza ruchy klatki piersiowej i sprawia wrażenie duszności. Redukcja wibracji mięśni jest zaletą, jednak ograniczenie ruchów skutecznie kompensuje ten zysk

Szukając zastosowania tej bluzy, zabrałem ją na wycieczkę rowerową (200 km, temperatura ok. 10 stopni Celsjusza) i to okazało się strzałem w dziesiątkę. W czasie jazdy nie odczuwałem ucisku klatki piersiowej. Bluza zapewniała odpowiedni komfort termiczny i chroniła przed wiatrem. Wyjątkiem były postoje, kiedy momentalnie robiło się chłodno. 

Obecnie korzystam z bluzy podczas jazdy na rowerze. Jedynymi jej wadami jest podwijanie się na plecach (odsłanianie nerek) oraz brak kieszeni, które zwykle znajdują się w bluzach rowerowych. Sądzę, że bluza znajdzie również zastosowanie w czasie treningu bokserskiego

 

Podsumowanie

Mija 10 miesięcy od zakupu ubrań. Legginsy cały czas są wykorzystywane zarówno do treningu, zawodów, jak i regeneracji. Uważam je za bardzo dobry zakup. Bluza na razie leży w szafie. Boję się ją założyć do biegania, chociaż pewnie znajdą się osoby, którym Under Armour będzie pasować. Jedyne zastosowania, jakie dla niej znajduję, to trening bokserski i jazda na rowerze. 

Nie mam zastrzeżeń co do jakości produktów. Przez ten czas nie straciły kolorów, są tak samo rozciągliwe i, co jest bardzo ważne w przypadku bielizny, nie nasiąknęły jakimś nieprzyjemnym zapachem. 

Komplet bielizny Under Armour uświadomił mi, że warto chociaż w minimalny sposób zainteresować się sprzętem, który planujemy kupić. Idąc do sklepu i kupując nawet sprzęt o relatywnie wysokiej cenie sprawdzonej firmy (w dodatku z tej samej serii) można kupić coś, co nie będzie odpowiadać naszym potrzebom. Inna sprawa, że nie da się wszystkiego weryfikować przed zakupem i być przygotowanym na każdą ewentualność.

Zalety:

  • Ciepły, wytrzymały oraz dobrze oddychający materiał
  • Łatwe zakładanie mimo dopasowanego kroju
  • Płaskie nieobcierające szwy
  • Odczuwalny wpływ na regenerację

Wady:

  • Ucisk bluzy utrudniał oddychanie i uniemożliwiał zastosowania biegowe

Ocena

Bluza 3/5

Legginsy 5/5


Komentarze facebook:

comments

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.