Wyzwanie adidasa – przygotowanie do Maratonu Berlińskiego

Do tej pory starałem się dość skrupulatnie planować swój trening i sumiennie go wykonywać. Start w każdej imprezie był poprzedzony adekwatnym okresem przygotowań. Pojawienie się nowego członka naszej rodziny sprawiło, że planowanie jak i wykonywanie treningu jest trudniejsze.

Po cichu marzyłem o poprawie starego rekordu życiowego na 10km i złamaniu bariery 45minut. Okazji do startu będzie jesienią co nie miara. Tymczasem przedwczoraj dostałem zaskakującą propozycję od adidasa – pakiet startowy na maraton w Berlinie. Na podjęcie decyzji miałem kilka godzin…

Po zbadaniu możliwości dojazdu, urlopu jak i zakwaterowania wiedziałem, że jest to w moim zasięgu finansowym. Kolejnym etapem była negocjacja takiej możliwości w gronie rodzinnym. Żona nigdy nie była entuzjastką mojego biegania, ale doskonale wie ile to dla mnie znaczy. Nie opowiedziała się za ani przeciw. Decyzję miałem podjąć sam.

Ostatnim aspektem było moje przygotowanie do przebiegnięcia dystansu maratońskiego. Przez ostatnie 4 tygodnie udało mi się wrócić do regularnego biegania. W tygodniu przebiegałem dystans zbliżony do maratonu, robiłem długie wybiegania od 17 do 22km. Nie są to imponujące liczby, ale dają podstawy do poprawy. 

Mimo niechęci do przygotowań do maratonu na skróty musiałem rozważyć kontrargumenty a są one mocne.

Maraton Berliński to jeden z największych (40000 uczestników) i najbardziej prestiżowych maratonów na świecie. Należy do elitarnego grona World Marathon Majors gdzie najlepsi biegacze i biegaczki walczą o milion dolarów. Jego trasa jest dość płaska i szybka o czym świadczą ustanowione tu liczne rekordy świata. Poza tym ogromna ilość kibiców na trasie, perfekcyjna organizacja, liczne imprezy towarzyszące. W tamtym roku oglądałem go w telewizji kibicując Haile w próbie bicia rekordu świata oraz Mariuszowi Giżyńskiemu w próbie uzyskaniu minimum olimpijskiego.

Jeśli nie teraz to kiedy? Skąd wiemy co będzie za kilka lat? Ostatecznie szalę przechyliła rozmowa z Grześkiem, który jest ogromnym entuzjastą tej imprezy.

Wybieram się na bieg życia kompletnie nie przygotowany. Mam nadzieję, że mimo umiarkowanych treningów jakie wykonywałem przez ostatnie tygodnie wystarczy to na ukończenie maratonu w zadowalającym czasie. Po cichu liczyłbym na przygotowanie się tak, aby zrealizować marzenia z debiutu – złamać 4 godziny. Podejmuję więc się tego ekstremalnego jak dla mnie wyzwania adidasa. Tak maraton w niecałe 8 tygodni!

Teraz mam niewiele czasu na dogranie kwestii treningowych, logistycznych i innych. Trening za radą Bartka wygenerowałem ze strony miCoach-a. Był to jedyny system, który pozwalał na wygenerowanie tak krótkiego programu na królewskim dystansie. Mam jeszcze nadzieję na profesjonalną pomoc i szkic programu od Grześka…

Trzymajcie za mnie kciuki co by moja porcelanowość nie zniweczyła marzeń :)


Komentarze facebook:

comments

to “Wyzwanie adidasa – przygotowanie do Maratonu Berlińskiego”

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.