Pokręcony biegacz

Podczas realizacji przygotowań do półmaratonu wg. metody FIRST zacząłem czuć zmęczenie. Napięte łydki oraz obolały kręgosłup to sygnały, których przy mojej kontuzyjności nie mogłem zignorować. Próbowałem ugniatania łydek za pomocą kijka, masażu a nawet leżenia na macie z kolcami. Wszystko jednak bez znaczących efektów. Udałem się do Fizoperfektu po raczej doraźną interwencję.  Okazało się, że dla własnego zdrowia powinienem na chwilę odpocząć od biegania.

Źródło: http://myqigong.blogspot.com

Trafiłem w ręce Łukasza. Po szczegółowym opisaniu historii moich urazów nastąpił etap weryfikacji mojego chodu, biegu, ruchomości kończyn. Według diagnozy Łukasza pierwotnym powodem moich kłopotów jest skolioza kręgosłupa. Ta z kolei asymetria przenosi się niżej na miednicę, łydki oraz ścięgno Achillesa. Dodatkowo sytuację komplikuje słaby gorset mięśniowy w okolicach brzucha i pleców. W tej sytuacji dostałem do wyboru dwa scenariusze:

  1. Jeśli muszę/jestem zapisany na półmaraton to będę mógł go pobiec, ale istnieje ryzyko nawrotu kontuzji
  2. Jeśli jestem w stanie przerwać bieganie na 2 tygodnie i jestem gotowy na ciężką pracę nad sobą będę mógł biegać bezurazowo.

Wybór trudny, bo wykluczający jedno z dwóch głównych założeń na ten sezon. Nie będę mógł więc biegać ambitnie i bezkontuzyjnie. Skoro udałem się do specjalistów wypróbuję ich rady na sobie. Ciężkiej pracy treningowej się nie boję pozostaje podnieść rękawice.

Jak więc będzie wyglądała moja rehabilitacja:

  • 2 tygodnie przerwy do biegania – zamiast tego 3-4 razy w tygodniu ćwiczenia siły biegowej na basenie  (skipy A, B, C, D, A – bokiem, przekładanie nogi bokiem – jak nad płotkiem, przekładanka po 4 razy tam i z powrotem, na koniec mogę popływać grzbietem)
  • 2-3 zabiegi rozluźniające napięte mięśnie oraz ustawienie kręgosłupa, w domu codzienne leżenie na macie z kolcami
  • po 2 tygodniach 7 razy w tygodniu ćwiczenia na mięśnie stabilizacji centralnej do tego delikatne bieganie/marszobiegi
  • co 2 tygodnie wizyty weryfikujące postępy w ćwiczeniach
  • zalecane wspólne treningi biegowe mające na celu korygowanie techniki biegu oraz ułożenie dostosowanego do mnie programu treningowego

Czeka mnie mnóstwo pracy, która mam nadzieję zaowocuje w przyszłości życiówkami oraz zdrowym bieganiem do starości :)

Na koniec krótki filmik oddający mój stan tuż po diagnozie. Uwaga lekko wulgarny :)


Komentarze facebook:

comments

to “Pokręcony biegacz”

  • hankaskakanka Says:

    Hm… Ja w skoliozę ani lordozę zasadniczo nie wierzę, ponieważ po tym, jak raz zdiagnozowano u mnie jedno, a potem drugie, okazało się, że jednak mam trzecią opcję, czyli zrotowaną miednicę. Co oznacza, że jestem krzywa i bez wzmocnienia mięśni (głównie plecy, brzuch i pupa) oraz poprawienia techniki, będzie źle i coraz gorzej. Reasumując: cokolwiek by Ci nie było, plan na wzmacnianie, rozciąganie i technikę jest trafiony w 10 :) Powodzenia!

  • Przemek Says:

    No to diagnoza i zalecenia podobne jak u mnie :)

    Powodzenia w ćwiczeniach!

  • michal Says:

    Mnie dzisiaj powykręcali i ponastawiali aż kręgosłup chrupał. Bez ćwiczeń i wzmocnienia mięśni ponowne zapętlenie gwarantowane. Biorę się więc do roboty!

  • michal Says:

    Podobno większość biegaczy wtłaczają w ten sam sprawdzony program. Pozostaje mieć nadzieję, że dołączę do tych cudownie ozdrowiałych.

  • Emilia Says:

    Filmik bardzo adekwatny do wszelkich kontuzji i innych anty-biegowych dolegliwości :-)
    Chyba jednak opcja bez półmaratonu będzie dla Ciebie lepsza. Lepiej wyleczyć kontuzję i inny półmaraton pobiec, a porządnie. Powodzenia!

  • Ava Says:

    „Ciężkiej pracy treningowej się nie boję …” to dobre, zabrzmiało jak od pani Irenki K :) A czemu Fizjoperfekt a nie Ortoreh? Pytam z ciekawości bo wiem ze byłeś pacjentem Ortorehu, który na biegaczach się zna.
    Plan ćwiczeń faktycznie intensywny, ale same plusy z niego będą więc chyba faktycznie warto się pomęczyć. A te skipy w basenie to sam czy pod czyimś okiem będziesz robić? Ciekawe jaka będzie reakcja współpływaków na twoje dziarskie hopki :) Powodzenia i pełnego ozdrowienia Ci życzę!

  • michal Says:

    :)
    Dlaczego? Po pierwsze miałem wrażenie, że moje dolegliwości wracają w takiej samej formie jak przed ostatnią kontuzją. Po drugie chciałem być szybko postawiony na nogi, żeby móc kontynuować treningi. Po trzecie potrzebowałem drugiej opinii. Po czwarte Mariusz Giżyński leczy się w Fizjoperfekcie. A moje wątpliwości czy dobrze zrobiłem rozwiano już na wejściu. Na salce treningowej nasz polski etiopczyk Yared Shegumo (zwycięzca biegnij Warszawo) dokształcał się z rozciągania :)

  • Romek Says:

    Michał,

    A jak to wygląda cenowo w Ortorehu i Ficjoperfekcie ?
    Pozdrawiam i życzę jak najszybszego powrotu do szybkiego :) biegania bez kontuzji .

    Romek

  • michal Says:

    Ortoreh pierwsza wizyta 120zł, kolejne (masaże, ćwiczenia)- 100zł (możliwość rabatu 5% z kartą prenumeratora bieganie)
    Fizjoperfekt: wizyta u terapeuty – 130zł (u mnie były trzy), wizyta u rehablilitanta – 110zł (instruktaż ćwiczeń)

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.