Powrót po kontuzji – próba biegu 3km

Wreszcie po 39 dniach bez biegania nadszedł ten czas. Beata pozwoliła przeprowadzić próbę biegu. Polega ona na 1km żywego marszu potem 3km biegu. Jeśli pojawiłby się ból miałem natychmiast przestać.

Mimo paskudnej pogody w całym tygodniu udało mi się pobiegać gdy nie padało. Na początku lekko się denerwowałem. Co to będzie jeśli mój powrót jest przedwczesny? Kolejny miesiąc rehabilitacji? Gdy ruszyłem szybkim marszem do lasku na Kole te myśli uciekły. Myślałem tylko o tym, że za chwilę będę mógł się delektować biegiem. Zacząłem tempem na OWB1 jednak tętno szybko wymknęło się z ram tego zakresu. Nie przejmowałem się tym za bardzo – w końcu miesiąc lenistwa musiał odcisnąć ślad na formie. Skupiałem się na słuchaniu ciała. Po 1km czułem lekkie ukłucia w łydkach – szczególnie prawej. Właściwie poza tym żadnych dolegliwości :) Tak było do końca biegu :) Przechodząc z powrotem do marszu czułem jeszcze lekki dyskomfort w obrębie lewego ścięgna, ale nie było to nic poważnego.

Na koniec zrobiłem delikatne rozciąganie ze zleconych ćwiczeń i mrożenie ścięgna.

Liczę, że w ciągu najbliższych tygodni wrócę do lekkiego biegania. Jeśli kontuzja nie powróci będę szykował formę do pobicia życiówki na 10km.


Komentarze facebook:

comments

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.