Kontuzja, urlop i bieganie po plaży

Niestety występ na Ekidenie okazał się dla mnie brzemienny w skutkach. Doznałem jakiegoś urazu ścięgna Achillesa w lewej nodze. Nie jest to na szczęście to miejsce na wysokości pięty jakie było kontuzjowane rok temu.

W dzień po biegu było naprawdę źle lekko utykałem. Odpuściłem więc tydzień po zawodach a moją aktywność ograniczyłem do krótkich spacerów. Rozciągałem i masowałem łydkę, smarowałem maściami przeciwzapalnymi. Stan ścięgna sukcesywnie się poprawiał.

Tuż po przerwie udałem się na tygodniowy urlop w nadzwyczaj spokojne miejsce do Lubiatowa. Początek czerwca to doskonały czas, żeby w spokoju korzystać z uroku plaż. Turystów jak na lekarstwo, pogoda niestety typowo polska (trafiłem na dwa dni upałów, dwa deszczu i trzy słonecznej i wietrznej pogody). Oczywiście nie omieszkałem skorzystać z miękkości piasku na plaży.

Zmieniłem buty na lepiej amotyzowane Nike Pegasusy i czułem pozytywne strony tej zmiany. Zrobiłem aż 3 treningi: OWB1 -12km, Fartlek oraz WB3 (5x1km w 4:20). Niestety przy szybszym bieganiu Achilles dokuczał mocniej. Mimo pokusy biegania boso zrobiłem to jedynie na krótkim odcinku. Nie chciałem dodatkowo obciążać ścięgna.

Muszę przyznać, że szczególnie poranne bieganie po pustej, bezkresnej plaży robi na mieszczuchu duże wrażenie. Gdy jeszcze na dodatek jedynymi śladami na plaży są Twoje – wtedy wiesz, że jesteś naprawdę sam ze sobą.

Ostatni z treningów robiłem przy zachodzącym słońcu. Po prostu uczta dla wzroku.

Bieganie po plaży jest dość męczące.

Przez dłuższą chwilę można stąpać po stabilnym, ubitym piasku by za chwilę zagłębić się prawie po kostki w sypkim. Na dodatek brak jest ochrony przed wiatrem.

Jeśli więc wybieracie się na urlop nad morze polecam wziąć strój, buty i nie rozstawać się z bieganiem.

Teraz szukam wolnego terminu na badanie USG ścięgna(wbrew pozorom mimo dość wysokiej opłaty stanowi to problem) i wizytę w Ortorehu.


Komentarze facebook:

comments

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.