Zakupy biegowe Forerunner 310 XT HRM, Brooks Glycerin 8

Przygotowania do maratonu czas zacząć!  Za 12 tygodni stanę się maratończykiem i spełnię jedno ze swoich marzeń,

Do tego aby się dobrze przygotować potrzebuję butów i motywacji. Poprzednie buty odeszły na biegową emeryturę. Za motywator do tej pory służył mi system Nike+, ale po obliczeniu jego kosztowności zrezygnowałem na rzecz pulsometru. Czas na nowości :)

Udałem się do niedawno otwartego sklepu biegowego o nazwie ergo. Tam po ponad godzinie rozmawiania, przymierzania, sprawdzania i drapania się w głowę wybrałem moje buty Brooks Glycerin 8. Pełną relację z tego wydarzenia obiecuję Wam zdać w najbliższym czasie, bo naprawdę warto się tam wybrać.

W pulsometrze doskwierała mi niemożność śledzenia dystansu i tempa biegu. Dodatkowo wymagało to ode mnie prowadzenia dzienniczka treningowego w Endomondo, bo dostarczona aplikacja dawała jedynie możliwość przeglądania postępu na jednym komputerze. Wiele zastanawiałem się nad zasadnością tego zakupu, ale w końcu się zdecydowałem na biegowy gadżet: Forerunner 310XT HRM.

Testy zakupów postaram się dostarczyć po przebiegnięciu co najmniej 100km czyli za jakieś 2-3 tygodnie.


Komentarze facebook:

comments

to “Zakupy biegowe Forerunner 310 XT HRM, Brooks Glycerin 8”

  • BoberPL Says:

    Po ponad godzinie? Buty wybieram średnio 3-4h, więc gratuluję!
    "W pulsometrze doskwierała mi niemożność śledzenia dystansu i tempa biegu."
    Nie rozumiem. Chodzi o pola danych na ekraniku? Wszystko do konfiguracji przecież. Forerunner 405 jest u mnie już od ponad roku, a nadal potrafi mnie zaskoczyć jakąś nieodkrytą opcją ;-)
    Aplikację Garmina uznaję osobiście za słabą, ale istnieje takie coś jak Garmin Connect (dzienniczek internetowy). 
    SportTrack to najlepszy program do prowadzenia dzienniczka biegowego. Można wgrać różne wtyczki i importować dane do innych serwisów internetowych itp.
    No nic, dobrej zabawy z pulsometrem życzę ;-)

  • michal Says:

    Do tej pory dysponowałem zwykłym pulsometrem bez GPS lub Footpoda Beuer PM55. Teraz to mam pełny wypas :)

  • drproctor Says:

    Miałem podobne dylematy związane ze sprzętem. Do Nike+ zniechęcają mnie nie tyle same koszty, co jego niewielka dokładność. Kupować oddzielny sensor do każdej pary butów i zakładanej intensywności treningu? Nie, dziękuję! I jeszcze to namnażanie się noszonych urządzeń – na jednej ręce pulsometr, na drugiej SportBand… Wygląda zatem na to, że już wkrótce zostanę szczęśliwym posiadaczem jednego z Garminów (jakoś przełknę ten wydatek).

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.