Bieganie w mrozie – 6km

Przygotowania

Lektura portali i forum dyskusyjnych była bardzo pomocna w tym aby móc cieszyć się biegiem w tej porze roku

  • Strój – ważne jest aby ubierać się na cebulkę. Najlepiej zakładać 3 warstwy ubrania: 1 – bielizna termiczna, 2 – koszulka z długim rękawem, legginsy 3 – kurtka chroniąca przed wiatrem, luźne spodnie. Dodatkowo obowiązkowo – czapka i rękawiczki. Jako opcja coś do ochrony szyi – ja używam golfika wykonanego z technostretchu. Wszystkie elementy garderoby powinny być wykonane z materiałów oddychających, tak aby odprowadzały wilgoć od ciała. Dobór tych elementów jest sprawą indywidualną, a wychodząc na trening powinniśmy odczuwać lekki chłód.
  • Obuwie – mając pieniądze można zakupić specjalne buty trialowe, ale można bez obawy biegać w letnich cały rok. Zalecane modyfikacje to wkładki termiczne do obuwia i zakładanie 2 par skarpetek oddychających. (do sprawdzenia przeze mnie). Problemem pozostaje podeszwa w normalnych butach.  Na śliskich nawierzchniach(śnieg, lód) nie spełnia swojej roli i przyczepność jest niewielka.
  • Rozgrzewka i rozciąganie – przy dużych mrozach zalecane jest aby zrobić rozgrzewkę i rozciąganie w ciepłym pomieszczeniu a wyjść jedynie na bieg
  • Ochrona skóry – warto zabezpieczyć twarz tłustym kremem lub wazeliną oraz usta
  • Oddychanie – większość osób zaleca oddychanie przez nos aby ogrzać zimne powietrze (wypróbowane) lub szalik (moim zdaniem niewiele to daje)

Bieg

Zgodnie z zaleceniami zrobiłem rozgrzewkę w domu i po wyjściu z terenu osiedla rozpocząłem swój bieg.

Od początku dokuczał mi chłód w stopy – biegałem w pojedynczych skarpetkach, co muszę na pewno zmienić. Momentami było bardzo ślisko – zmrożony śnieg uniemożliwiał osiągnięcie pełnej prędkości biegu. Mimo tego tempo biegu nie ucierpiało znacznie. Praktycznie cały trzymałem się lekko poniżej 5:00/km. Nie odczuwałem temperatury – może jedynie marzł mi nos.

Asekuracyjnie biegłem w zakrętach – mocno zwalniając przed każdym skrętem. Buty mam w końcu letnie a o kontuzję przy takiej pogodzie nie jest trudno.

Im dalej biegłem tym mocniej wychładzały mi się dłonie i głowa. Jesienna czapka i rękawiczki też do upgrade'u na większe mrozy. Niestety koszt termicznych gadżetów to w sumie 160 zł – zdecydowanie za dużo.

Tempo było nadal zaskakująco dobre – skończyłem 6.22km w 30:17 co dało 4:52/km. Rozgrzewkę już odbyłem w domu. Mam zamiar biegać w zimie i przygotować się do półmaratonu, ale to duże wyzwanie….


Komentarze facebook:

comments

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.