Podsumowanie listopada 2009

Skoro nastał początek miesiąca – to warto podsumować mijający.

Mogę zrobić to jednym słowem – leniwy. 8 treningów, ledwie maraton z okładem w dystansie (41,65km). Jedynie jeden bieg miał dystans 10km – dłuższych nie było. Powodów do dumy nie mam. Usprawiedliwień nie szukam.

Skoro podsumowanie przyszło mi tak łatwo równie krótko i treściwie postaram się wyłożyć mój plan: regularnie chcę biegać 22km na tydzień (6km + 6km + 10km) jako podstawa do kolejnych wyzwań. Od stycznia zacząć przygotowanie do półmaratonu warszawskiego, choć jego cena przysparza o mnie szybsze bicie serca (80 zł!! – to 3,79 zł za kilometr). Najwyżej przebiegnę go na uboczu z dala od zgiełku miasta – tak dla własnej satysfakcji.


Komentarze facebook:

comments

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.