Ból bioder – 6km

Odkąd pogoda stała się bardziej jesienna (spadła temperatura i zrobiło się wilgotniej) rozpoczęły się moje problemy ze stawami. Głównie dokuczał mi ból w biodrach (silniejszy tradycyjnie w lewym) od czasu do czasu w kolanach. Jak widzę po wpisach na forach dyskusyjnych – nie jestem więc sam. Część osób poleca stosowanie preparatów z glukozaminą w celu regeneracji stawów. Na pewno wypróbuję je na sobie i napiszę o skutkach kuracji.

Dolegliwości nie zniechęcają mnie do biegania. W tym tygodniu ze względu na 12 godzinny tryb pracy środowe bieganie będzie jedynym. Postanowiłem powrócić do 6km biegania, co by mój wysiłek trwał około 30 minut. Dzień był ciepły około 8 stopni, padała lekka mżawka.

Tuż po starcie rozkoszowałem się lekkością biegu. Po kilometrze biegu poczułem, że ubrałem się zbyt grubo. W odróżnieniu od poprzednich dni wiatr był lekki i pewnie to miało wpływ na odczuwanie temperatury. Cały dystans udało mi się przebiec w równym tempie z lekko dokuczającym biodrem. 6.09km przebiegnięte w 30:15 dało 4:58/km.

Podczas rozciągania nasilił się ból lewego biodra. Muszę w najbliższym czasie coś z tym zrobić. Żałuję, że mój tydzień biegowy zakończył się we środę. Kto wie, może uda się jakoś urwać ten czas dla siebie…


Komentarze facebook:

comments

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.