lis 26 2009

Głód biegania – 6km

Początek tygodnia odsypiałem pracowity weekend (wdrożenie oprogramowania około 14 godzin na dobę), na szczęście efekt prac został zauważony przez wszystkich. Jak odespałem zaległości – do nadrobienia pozostały codzienne przyziemne sprawy: zakupy, prezenty świąteczne więc bieganie przesunięte na czwartek.

Głód biegania zaczął doskwierać już we wtorek. Siedzący tryb życia, wiele godzin przed monitorem, brak ruchu te grzechy spowodowały ból w kręgosłupie jakiego nie doświadczyłem odkąd biegam. Gdy nadszedł upragniony czwartek, myślałem już jedynie o dzisiejszym treningu. 

Było ciepło jak na tą porę roku – 9 stopni i w miarę bezwietrznie. Czułem, że wypocząłem przez te dni – miałem wiele energii. Niestety już na początku rozgrzewki dało znać o sobie biodro. Po takim długim odpoczynku??? Mam nadzieję, że nie przeszkodzi mi w treningu.

Więcej


lis 19 2009

Ból bioder – 6km

Odkąd pogoda stała się bardziej jesienna (spadła temperatura i zrobiło się wilgotniej) rozpoczęły się moje problemy ze stawami. Głównie dokuczał mi ból w biodrach (silniejszy tradycyjnie w lewym) od czasu do czasu w kolanach. Jak widzę po wpisach na forach dyskusyjnych – nie jestem więc sam. Część osób poleca stosowanie preparatów z glukozaminą w celu regeneracji stawów. Na pewno wypróbuję je na sobie i napiszę o skutkach kuracji.

Dolegliwości nie zniechęcają mnie do biegania. W tym tygodniu ze względu na 12 godzinny tryb pracy środowe bieganie będzie jedynym. Postanowiłem powrócić do 6km biegania, co by mój wysiłek trwał około 30 minut. Dzień był ciepły około 8 stopni, padała lekka mżawka.

Więcej


lis 14 2009

Sobotnie 10km

Dzisiejszy ranek przywitał ciepłą – 8 stopni, choć niesłoneczną pogodą. Wydawało się, że jest bezwietrznie, ale z okna nie widać przeciągu na Al. Prymasa Tysiąclecia. Tradycyjnie banan na dodanie sił i mogę ruszać. Dzisiaj mocne postanowienie – robię 10km.

Więcej


lis 11 2009

Dzień niepodległości – 5km

Świętowanie rozpocząłem od dość późnej pobudki aż o 11:00. Pogoda nie nastrajała do wcześniejszego wstawania: 5 stopni, deszcz i lekki wiatr. Na dodanie energii nie ma nic lepszego jak banan i woda z syropem. Deszcz zmienił się w lekką mżawkę, ale nie doceniłem przez okno siły wiatru. Już przy rozgrzewce mocne podmuchy wychładzały organizm. Niedaleko stąd inni biegacze rozpoczynali masowy bieg niepodległości. Ja z braku czasu na przeprowadzenie kilku biegów na 10km zdecydowałem się świętować w samotności. Nie byłem sam – spotkałem kilku biegaczy trenujących w pojedynkę.

Więcej


lis 8 2009

Mgliście i wietrznie – 7km

Dzisiaj rano pogoda nie nastrajała do biegania – gęsta mgła przeszkadza mocno biegać na mniej uczęszczanych drogach. Same odblaski nie wystarczą do czucia się bezpiecznie. Więc przełożyłem je na popołudnie. 1,5h po lekkim obiedzie wybrałem się na bieganie. Zaczęło się już powoli ściemniać, a wieczorne mgły nie różniły się niczym od tych porannych. Ulice były mokre po całodziennych opadach więc zrezygnowałem z miękkiej nawierzchni i lekko zmodyfikowałem trasę. Plan 10km – do spróbowania czy się uda. Raczej będzie już za ciemno.

Dodatkowo dzisiaj po raz pierwszy mam na sobe gadżetu do ochrony szyi przed chłodem. (było około 6 stopni). Starałem się go ułożyć pod koszulkę z długim rękawem, ale chyba lepszą opcją będzie założenie "golfika" na wierzch.

Więcej


lis 4 2009

Bieganie ochrona szyi

Dzisiaj temperatura po raz pierwszy spadła za dnia poniżej zera, do tego doszedł silny wiatr. Moim najsłabszym elementem stroju jest szyja, gdzie nie mam zapewnionej żadnej ochrony. Zarówno koszulka z długim rękawem jak i kurtka nie zakrywają tego fragmentu ciała. Z powodu braku w garderobie i pogody bieg przełożony na jutro.

Niewiele osób pisze o ochronie szyi podczas biegu. Czyżbym jako jedyny miał te problemy? Mój wybór padł na kołnierze vel golfiki przeznaczone raczej dla użytkowników kasków (motocykliści, narciarze, snowbordziści). Uważam, ze doskonale się sprawdzi w naszej dyscyplinie. Po długich poszukiwaniach w Arkadii znalazłem jeden, jedyny sklep HiMountain oferujący takie akcesoria.

Mój wybór padł na polski produkt – Golfik firmy Hauer wykonany ze stretchu.

Na stronie producenta znajduje się opis materiału

Pontetorto technostrech – 88% Polyester, 12% Elastan. Tkanina doskonała zarówno jako pierwsza lub druga warstwa odzieży. Bardzo elastyczna, strona zewnętrzna ma podwyższoną odporność mechaniczną, strona wewnętrzna ma wszystkie najlepsze cechy tkanin polarowych – doskonałe własności izolacyjne i odprowadzania wilgoci.

Więc jest to raczej dodatkowa ochrona niż samodzielna warstwa na duże mrozy. Zachęciła mnie cena – 29zł. Prezentuje się może niezbyt efektownie, ale nie o to chodzi. Jutro pierwszy test w boju – mają być około 3 stopnie ciepła.


lis 1 2009

Po jesiennym dywanie i rekord – 7km

Dzisiaj przebudziłem się około 9:00 i od razu spojrzałem na termometr – było chłodno niecałe 3 stopnie. To jedna z najniższych temperatur przy jakich biegałem. Po dłuższym namyśle nie modyfikowałem stroju. Zabrałem dodatkowo ze sobą chusteczki do nosa. Jak się okazało nie na darmo. Po wyjściu na dwór czuć było niższą temperaturę, chłód szczególnie mnie szczypał w łydki, dlatego przyspieszyłem kroku. Rozgrzewka i ruszyłem. Dystans – ambitniej niż zwykle 10km.

Więcej