Trening po starcie – 5km

Po starcie w biegnij Warszawo czułem się bardzo dobrze. Z każdym dniem było gorzej, dolegliwości powracały i we wtorek było naprawdę źle. Na tyle źle że nie zdecydowałem się na trening. Przeczekałem jeszcze jeden dzień. Pogoda  wyjątkowo dopisała – było  około 14 stopni. Dlatego biegałem ubrany w krótkie spodenki i koszulkę.

Zacząłem ostrożnie, chcąc sprawdzić na ile mogę sobie pozwolić jeśli chodzi o tempo biegu. Po 1km było nieźle, lekko więc przyspieszyłem. Po około 3km pojawił się ból w łydce, a potem w prawym kolanie. Organizm odczuwał jeszcze trudy startu w rekordowym dla mnie biegu. Na finiszu miałem jeszcze sporo sił – więc przyspieszyłem. Czas 30:18 i niezłe tempo 5:59/km.


Komentarze facebook:

comments

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.