Biegnę Warszawo! z numerem 8306

To była jedna z najlepszych chwil kiedy po 3 miesiącach treningu stoisz w kolejce po zapis na bieg. Miało być inaczej – ten bieg miał być rozbieganiem po maratonie, ale już nie będę wracał do tego. Obiecuję. Jest to moja nagroda za regularne treningi i cieszę się jak małe dziecko myśląc, że stanę na starcie jako jeden z 15 tysięcy ludzi ubranych w niebieskie koszulki i popłyniemy przez Warszawę.

 Nie nastawiam się na żaden wynik (mój rekord to 58:33) a każdy wynik bez bólu będzie moim sukcesem. Pewnie dam się ponieść stadnemu instynktowi pędzenia przed siebie, ale to już zostawiam sobie na ostatnie 7,5km w zależności od samopoczucia. Do zobaczenia :)


Komentarze facebook:

comments

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.