Bananowe 11km

Wczoraj po raz pierwszy próbowałem jeść krótko przed biegiem. Do tej pory starałem się biegać na czczo (rano) i przynajmniej 3h po posiłku. Tuż przed wyjściem wypijałem około 250ml izotonika lub soku zmieszanego pół na pół z wodą. Nie przekładało się to na brak energii w trakcie biegania – zwykle końcówkę nawet długich biegów przebiegam szybciej niż początek.  Mając jednak  w perspektywie maraton postanowiłem poeksperymentować z jedzeniem przed biegiem. Chodzi mi o znalezienie czasu po jakim mogę biegać po lekkim posiłku (owoce). Wybór podobnie jak u Małysza padł na banana, a konkretnej na dwa. 1,5h przed biegiem spożyłem dwa owoce, mając nadzieję na poprawę ilości energii w trakcie biegu.

 trening_2009_08_06

Z eksperymentu z jedzeniem wyszło mi, że posiłek powinien być spożyty około 30 min wcześniej. Na początku odczułem charakterystyczną zgagę w żołądku, ale na szczęście obyło się bez kolki.

Tradycyjnie pierwsza połowa biegu była leniwa i spokojna, miałem problemy z rozluźnieniem stawów skokowych i luźny krok. Bardzo rzadko udawało mi się znaleźć idealną pozycję do biegu. Jeśli pochylenie ma robić za peał gazu to u mnie ma praktycznie 2 położenia bez i do dechy. Nie czuję siły grawitacji pracującej przy mniejszym tempie. Zdecydowanie do poprawienia i zestopniowania.

W trakcie biegu po raz pierwszy od długiego czasu odczułem odrętwienie w kolanie i lekki ból w achillesie. Druga część a szczególnie ostatnie kilometry to udana próba przyspieszenia i nadrobienia właściwego tempa biegu. Wynik 1:08:16 jest o prawie minutę lepszy jak poprzedni bieg!

Po biegu miałem spory problem ze schłodzeniem organizmu – te ostanie kilometry naprawdę dały mi w kość. Szczególnie ustabilizowanie oddechu było trudne.

Podsumowanie:

Na plus:

  • dobre tempo biegu w końcówce
  • realizacja 50% wolno, 50% szybciej (nieplanowana, ale chciałbym to zrealizować na 20km – 10 wolniej, 10 szybciej)
  • brak problemów ze ścięgnami, kolanami po biegu
  • luźne łydki pod koniec biegu

Na minus:

  • brak właściwego rozluźnienia stawów skokowych
  • brak wyczucia pochylenia dla płynnej regulacji tempa

Komentarze facebook:

comments

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.