Odnowiony uraz

Dzisiaj kolejny bieg z nike+, nie mogłem się doczekać.

55 minut i zmierzenie mojej trasy przez Park Moczydłowski. Wystartowałem bardzo dynamicznie, nawet aż za bardzo. Muzyka potrafi zmobilizować do wysiłku. Potem lekkie opamiętanie – jeszcze spory kawałek drogi przede mną. Kółko okazało się mieć lekko ponad 2km, ale przy zbieganiu z góry odnowił mi się uraz.

trening_2009_07_06

 Poprzednio przy walce na 10 km obtarłem stopę na wewnętrznej części łuku :( Piekło potwornie, ale starałem się biec dalej delikatniej stawiając stopę.

Niestety nienaturalny ruch spowodował ból na początku w kostce, potem w kolanie. Z każdym krokiem stawał się coraz większy. Uznałem więc, że  nie warto ryzykować poważniejszej kontuzji poprzestanę na 30 minutach. Na pocieszenie pozostał rekord na jedną milę, ale nie interesował mnie ten czas.

obtarcie_stopy

W zawodowym sporcie, gdzie wytrenowanie zawodników stoi na najwyższym poziomie komentatorzy zwykli mówić o dyspozycji dnia. Na to składa sie wiele spraw, ale dopiero jak poczuje się na własnej skórze jak to jest startować z drobną kontuzją i jaki to ma wpływ na wynik, docenia się ich wysiłek. Marzę, żeby podczas mojego startu w maratonie nie przydarzył mi się żaden drobny i dokuczliwy uraz.

Próbowałem odnaleźć przyczynę obtarcia, ale mimo podejrzenia co do zniekształcenia wkładki w bucie nie powinno mieć to takiego wpływu. Pozostaje wyleczenie do końca urazu i do tego czasu bieganie w plastrze i zmiana skarpetek na amortyzujące uderzenia.

Po dwóch godzinach ból w prawym kolanie był jeszcze większy więc zamówiłem masaż sportowy. Godzinny masaż  łydek i ud przyniósł dużą ulgę :)


Komentarze facebook:

comments

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.