Run can be fun

Tyle naczytałem i nasłuchałem na temat czerpania przyjemności z biegu, że postanowiłem spróbować. Więc bez oglądania się na zegarek, bez narzucania tempa, na miarę swoich możliwości. Spokojny bieg przez wyjątkowo upalną pogodę przyprawił mnie o Wieliczkę na czole :) Muszę wrócić do opaski na czoło, co by nie kapało w oczy…

Czułem się wyjątkowo wypoczęty pod koniec trasy(4 kółka), a czas 52:45 nie był najgorszy.

 


Komentarze facebook:

comments

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.